Najnowsze Relacje
Dla ochłody
Ekipa wyprawy mieszka w hoteliku …na ul.Lenina. Z racji ogromnych upałów zamierzamy dziś pojechać kolejką podmiejską do Nowego Pietiegorska, gdzie znajdują się piękne jeziora.
Organizmy mówią: pass!
Jesteśmy w Mineralnych Wodach. Nasze organizmy mówią: pass! Jest +38 stopni C. Zjechaliśmy z 2 200 m n.p.m. na 340 m n.p.m. temperatura, ciśnienie. Opadamy z sił. Siedzimy w parku i …milczymy.
Zasłużony odpoczynek
Odpoczywamy. Dermatolog załamałby nad nami ręce. Wiatr, mróz, słońce i wysokość zrobiły spustoszenie. Kremy, blokery, maści…już nic nie pomaga. Nosy przypominają czerwone skorupki jajek. Ślady okularów to jedyne białe plamy na twarzach. Wygladamy jak łaciate zoombie!
Jesteśmy w komplecie
Jesteśmy w komplecie. Po czterech dniach biwakowania powyżej 4 000 m n.p.m. ekipa wygląda strasznie. Spalenie słońcem i wiatrem…bez posiłków – zeszli szczęśliwie w dolinę. Teraz usypiają bez słowa…
Jaśku, Łukaszu…trzymamy za Was kciuki!
Wyprawa na Elbrus trwa nadal. Jasiek Mela i Łukasz Żelechowski po nieudanym ataku na szczyt ponowią jutro próbę wejścia na Elbrus pod opieką naszych przyjaciół z obsługi technicznej. Trzymajmy za nich kciuki, tym bardziej, że pogoda jak narazie dopisuje.
Czwórka na szczycie!
Dzisiaj o 13:20 czasu polskiego czworo uczestników wyprawy na Elbrus stanęło na szczycie. Ewa Nowak, Piotr Pogon, Paweł Ząbek, Marcin Dudek (oraz operator TVN24 – Marek Żuber). Atak trwał praktycznie od 2 w nocy przy mocnym wietrze i świeżym śniegu. Jasiek Mela i Łukasz Żelechowski przy zawianym śniegiem szlaku i temperaturze -30 stopni musieli zawrócić pod opieką naszego GOPR-owca Bogdana Bednarza. Chcą powtórzyć próbę za dwa dni!
Klub Podróżników i Onet.pl są z nami
Relacja z wyprawy prowadzona jest także na stronie Klubu Podróżników http://www.klubpodroznikow.eu/forum
i na onet.pl http://wyprawy.onet.pl/
Zapraszamy
Co przed nami…?
Dotarliśmy do bazy Priut (4 150 m n.p.m.). Rozbijamy namioty. Zgodnie z prognozą meteo musimy jutro wejść na szczyt. Potem nadejdzie 10-o dniowe załamanie pogody. Wyruszymy o drugiej w nocy. Via pkt. tzw. Skał Pastuchowa przejdziemy przez swojsko brzmiące przewyższenie Cycki i przystąpimy do zasadniczego ataku szczytowego. Zabieramy narty, uprzęże, liny, czekany, raki i minimum odzieży osobistej. Czeka nas mocne uderzenie wysokościowe. Elbrus ma 5 642 m n.p.m.

